Zabawki w pokoju dziecięcym mają niezwykłą moc…mianowicie za szybko się mnożą. I pomimo tego, że regały w pokojach w ogóle nie świecą pustkami, często słyszymy „mamo nudzi mi się”. Szczerze? Ja uwielbiam to stwierdzenie, bo to jest moment, kiedy moje dziecko jest otwarte na kolejną propozycję, która kiełkuje w mózgu matki Luli. I dzięki takiemu jednemu „ nudzi mi się”, powstała kolejna propozycja jaką chciałybyśmy się z Wami podzielić!
Pokuszę się o stwierdzenie, że w każdej kuchni mieszkają foremki do tworzenia pierników czy maślanych ciasteczek… Proszę Państwa, jaki w nich kryje się potencjał….
i dzisiaj omijamy walory kulinarne, spożywcze i kaloryczne .
Okazuje się, że foremki są też cudownymi szablonami!
Pierwsza nasza propozycja to…odgadnij kim jestem! Na kartce odrysowałam kontury kilku foremek, żeby nie było banalnie, tylko zabawnie „mamo to chyba żarcik”, rysowałam tak, by były obrócone, przewrócone itp. Kartkę oraz koszyk z foremkami otrzymała Hanka i zaczęły się poszukiwania odpowiednich foremek… Oczywiście wiele szablonów zidentyfikowała bez wyszukania foremki, ale postanowiła, że każdy szablon otrzyma swoją foremkę…

Następnie szablon, który podobał jej się najbardziej pokolorowała na swój ulubiony kolor. I ta kartka do nas wraca. Nie spalam się, że powinna od razu pokolorować wszystkie elementy, po co? Żeby się zniechęciła? Bez sensu. Ta kartka wraca jak bumerang, kiedy Hanka szuka miejsca dla siebie, bądź nie po drodze jest jej pomaganie mamie. Wtedy kredki w dłoń, kartka często na podłogę i „ mamo na jaki kolor? Jak myślisz? Jaki Ci się marzy jeżyk?” Takim trafem dziecko zadowolone i kuchnia lśni .

Kolejna propozycja to „ u góry rysuje mama na dole rysuje Hania” ( I zdarza się odwrotnie! Tak, moje dziecko też przygotowuje dla mnie zagadki i bardzo dobrze mi z tym, a jak często się mylę i pokornie przyjmuję lekcję od mojej córki ). Mama odrysowała szablony u góry, schowała wybrane przez siebie foremki do koszyczka i moja dama szukała odpowiedniej foremki i odrysowała na dole…Pamiętając, by rybki patrzyły w tą samą stronę i żeby króliczek nie stał na uszach
.

Kolejna ekspresowa karta to marzenia, co chciałyby dostać dzieci…i uwaga do gry wchodzą szczegóły… Kolor i wzorek w środku. Niby nic takiego… ale zobaczcie jaki za tym kryje się plan:
- Znajdź odpowiednią foremkę.
- Przyłóż na kartkę, sprawdzając czy rybka patrzy w tę samą stronę, co w marzeniach, a choinka nie stoi do góry nogami, przecież to tylko foremka, płata figle!
- Nie zapomnij o wybraniu odpowiedniego koloru do odrysowania!
- Odrysuj… Rączka rysuje, oko rączki pilnuje….
- A przecież, jeszcze wzorek!

Tak oto powstawał prezent idealny, a jaka sekwencja, plan działania, mózg paruje, dziecko szczęśliwe i ja pękam z dumy ( 540934 pytań „ dlaczego?” kocham je <3).

Ostatnia spontaniczna karta pracy jaka powstała to „foremkowe analogie”. Od niedawna zauważyłam, że to ulubiona forma „zagadek” ( jedno z trudniejszych ćwiczeń lewopółkulowych) jakie rozwiązuje Hanka.

Tym razem skupiłam się na tym, by oprócz analogii koloru, mocniej skupiła się na precyzji rysowania małych kółek ( lubią wyglądać jak ślimaki, zamiast być „zamknięte”), stąd taka sprytna mamy zagadka! I uwaga, moja święta sugestia, no dobra kilka świętych sugestii…
- Taką spontaniczną kartę pracy przygotowujemy, kiedy nasze dziecko nie widzi, bo jak zobaczy jak matka kreśli kółka w środku, no to proszę Państwa, wielkie mi odkrycie.
- Polecam: „Kochanie zamknij na chwilę oczy, mama przygotuje zaczarowaną zagadkę”. I w tym czasie rysujemy pierwszy przykład pełen kompletny i kolejne szablony.
- Dajmy sobie trochę czasu, pytań pomocniczych, by dziecko samo odnalazło zasadę rządzącą analogią. U nas zazwyczaj wygląda to tak:
„Haniu zobacz, będziemy czarować! Mama ma taką gwiazdkę…. I czary mary ( pokazuję na gotowy pierwszy przykład) zobacz! Co ja tu wyczarowałam? I wtedy pojawiają się spostrzeżenia „ uuu mamo, ale wzroki”, „ mamo, co za pomysł”. Wtedy pytam dalej, czy coś się zmieniło, opowiadamy sobie jak wygląda, jaki ma kolor ( ale nie tłumaczymy zasady jaka rządzi analogią). I pokazuję kolejny przykład, przygotowany do uzupełnienia dla Hani. I oczywiście Hanna kredka w dłoń i gotowa na rysowanie kółek i wtedy dopytuję jakie będą kółka, jaki wybrała kolor, a dlaczego taki ( bez znaczenia czy wybrała dobrą kredkę czy błędną, każda chwila dobra, by ćwiczyć budowanie argumentacji, nawet tej najprostszej). I na podstawie przykładu mamy, odkrywamy jaką kredką Hania ma narysować swoje kółka.
Uwaga! Nigdy, ale to nigdy nie mówimy : Mama miała pomarańczową gwiazdkę i zamieniła się na szarą z pomarańczowymi kółkami – po co mam odkrywać skoro mi wszystko powiedziałaś? Ale… kiedy sobie opowiemy „ ooo ale ładna gwiazdka, jaka ona jest? – i tutaj pojawia się mała / duża, nazwa koloru, ładna / brzydka- „ i zobacz jaki psikus, ale czary, co tu się stało?” i wtedy moja córka rozpływa się w przysłowiowym tańcu „ no mamo nie widziś, no ziobać tu taki się namalował, maś kółka (a jakie? ) małe mamo, ( i jakie jeszcze one są?) pomalańcowe jak małe pomalańcki”. I kiedy przechodzimy do kolejnego „czaru”, pytam Hankę, co tutaj teraz trzeba zrobić/ czego brakuje i na podstawie tego, co sobie opowiedziałyśmy mówi mi jaką kredkę potrzebuje, albo daję jej kilka kredek i musi wybrać, którą będzie rysowała kółka.

Pamiętajcie, im mniej podamy na tacy, tym więcej możemy się dowiedzieć, ba poznać mechanizmy z jakich korzystają nasze dzieci, kiedy rozwiązują „zagadki”.
Na zakończenie mam dla Was jeszcze kilka pomysłów, których nie udało nam się sfotografować w akcji:
- Odrysowanie figurki, wycięcie (samodzielnie albo przez rodzica) i rozcinanie na pół bądź więcej części i składanie w całość – taka mała operacja! ( Cudowne ćwiczenie analizy i syntezy wzrokowej i motoryki małej w jednym!)
- Odrysowany kształt figurki można dokładnie posmarować klejem i albo obsypać ryżem/ piaskiem bądź kolorowymi kulkami np. z bibuły – tzw. szybkie kolorowanie bez użycia kredki ( świetne ćwiczenie dla koordynacji wzrokowo ruchowej, ćwiczenia koncentracji jak i motoryki małej).
Jeśli macie inne pomysły na wykorzystywanie foremek w zabawie, piszcie w komentarzach, z przyjemnością je poznamy i na pewno przetestujemy!
Życzymy miłej zabawy Hania i Lula.
Buziaki!